Wszystko przez Thérèse

Najpierw był wzór haftu krzyżykowego, który zachwycił nas i zainspirował. Stał się bazą do całej kolekcji żakardowych projektów: otulacza, rękawiczek, skarpetek. Zmienione i dopracowane kolorystycznie medaliony okazały się uroczą i ponadczasową bazą do zaprojektowania eleganckich i prześlicznych akcesoriów.
Ale osoba autorki wzoru okazała się równie ciekawa i inspirująca. Thérèse de Dillmont to była kobieta znacznie wyprzedzająca swoje czasy! Wystarczy napisać, że jej książka o technikach szycia i haftu wydana po raz pierwszy w 1886 roku jest nadal drukowana! Przetłumaczoną ją na 17 języków. A w 2022 roku włoskie wydanie albumowe pojawiło się w sprzedaży. Niesamowite!
Zacznijmy jednak od początku. Thérèse Maria Josepha de Dillmont (1846-1890) była Austriaczką, najmłodszym z pięciorga dzieci. Fakt, że potrafiła posługiwać się igła i nitką nie był niczym niezwykłym jak na XIX wiek. Ale musiała robić to wyjątkowo zręcznie i pięknie, bo trafiła do szkoły haftu założonej przez cesarzową Marię Teresę.
Miłość do szycia i haftu sprawiła, że najpierw założyła razem ze swoją siostrą Franziską własną szkołę, a później, po przeprowadzce do Francji napisała swoje największe dzieło – Encyklopedię technik szycia i haftu, o której już wspomniano. Przy okazji mała ciekawostka, świadcząca też o otwartości Thérèse na zmiany, jakie w tamtym czasie zachodziły w obszarach związanych z rękodziełem. Otóż zaczęły się pojawiać pierwsze maszyny do szycia. Od razu okrzyknięto je rewolucyjnym wynalazkiem, ponieważ znacznie przyspieszały szycie. Thérèse zdawała sobie sprawę, że mozolny proces szycia ręcznego może zostać zapomniany, ale nie zrezygnowała ze swojej książki. Dodała w niej rozdział o szyciu maszynowym (nie próbując udawać, że maszyny znikną równie szybko, jak się pojawiły), ale chyba wierzyła w to, że sztuka ręcznego szycia, pięknego, precyzyjnego i nadającego tworzonym rzeczom ten niepowtarzalny charakter, zawsze będzie doceniania. Nie pomyliła się, wystarczy zajrzeć dzisiaj do pracowni największych projektantów mody i zobaczymy skupione krawcowe i krawców, przed którymi wcale nie stoją maszyny do szycia, za to w ich rękach są igły.
Thérèse de Dillmont była nie tylko artystką i autorką książek, była też przedsiębiorczynią i właścicielką całej sieci sklepów z artykułami do szycia i haftu, które to sklepy mieściły się w największych europejskich stolicach, a ich właścicielka często podróżowała, żeby do nich zajrzeć. Jako jedna z pierwszych zauważyła też to, jak ważne jest umożliwienie kobietom zarabiania na rękodziele i uczynienia z hobby biznesu, który utrzyma je i ich rodziny. Stała się pionierką prowadzenia takich działań i energiczną aktywistką działającą na rzecz kobiet w tej sferze. Przy czym dostrzegała wartość poznawania dziedzictwa różnych kultur i doceniania różnorodności w tej sferze sztuki i twórczości.
O tym, jak trzeźwe biznesowe spojrzenie miała Thérèse niech świadczy to, że związała zawodowo z jednym z producentów nici, materiałów i akcesoriów do haftu, którego dzisiaj znamy jako DMC. Była ich współpracowniczką, sprzedawała ich produkty w swoich sklepach, ale była też jedną z osób, które firma traktowała jako swoją cenną promotorkę. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że była to silna i wzajemnie korzystana współpraca marketingowa, bo firma korzystała z wartości jej marki osobistej, a ona z innowacyjności i dbałości o jakość znanego producenta.
Thérèse była autorką wielu zbiorów wzorów haftu. Przypisuje się jej ponad 100 tytułów, ale tutaj pojawia się mała ciekawostka. Jej siostrzenica równie bardzo ukochała sztukę haftu i szycia, a nosiła to samo imię i nazwisko. Część książek to zapewne dzieło siostrzenicy, ale przypisuje się je bardziej znanej ciotce.
Thérèse de Dillmont stała się niesamowitą inspiracją, kobietą, przedsiębiorczynią, autorką, która ponad 130 lat później nadal wzbudza podziw dla swojego zaangażowania, determinacji i energii działania w sferze rękodzieła.
Dlatego cała serię wzorów Medaliony dedykujemy właśnie jej – kobiecie, która wyprzedzała swoje czasy!