Szalony otulacz po skosie

Data publikacji: 8 maja 2023|Kategoria: wzory|Tagi: , , , , , |Czas czytania: 4,5 min|

Będziemy robić otulacz po skosie. Co w tym specjalnego? Otóż będzie to otulacz o wysokim poziomie wariactwa.

Przygotowałam sobie cztery różne włóczki, różne również pod względem grubości. Trzy średniej grubości i jedną cieniuteńką, z której powstaną lekkie, delikatne falbanki wrabiane w otulaczowy ciąg. Oprócz tego mam… koronkę, taką fabryczną i ona też pojawi się jako element otulacza i to wrabiany.

Szukając włóczek na Wasze otulacze, nie bójcie się różnicy grubości czy rodzaju. Macie ochotę na bawełnę pomieszaną z paskami mohairu? Proszę bardzo! Może wełna i kordonek? A czemu nie! W tej chwili pilnujcie tylko tego, żeby kolory się Wam podobały i dobrze razem wyglądały. Grubości i rodzaje włóczek nauczymy się łączyć. Wyjmijcie za dużo, „na bogato”, na etapie projektowania i dziergania najwyżej z czegoś zrezygnujecie.

Co jeszcze można przygotować? Koraliki, jeśli macie ochotę. Tasiemkę do wciągania jako ozdobę. Wszystko, co Wam przyjdzie do głowy.

Ile tej włóczki? Dowolne ilości, bo można będzie zrobić komin tuż przy szyi lub wielki, długi otulacz do omotywania kilka razy.

Druty? Tutaj będziemy wybierać „na żywo”, ponieważ nauczymy się, że zmiana grubości drutów pozwala na łączenie różnych nitek.

Drobiazgi niezbędne? Jeden marker, nożyczki, szydełko.

Na filmie macie trzy kwestie – związane z wyliczeniem oczek, projektowaniem całości i doborem drutów tak, żeby robótka zachowywała stałą szerokość. I tu małe wyjaśnienie – końcówka filmu poświęcona jest kwestiom poradzenia sobie z różnymi grubościami włóczki tak, by szerokość otulacza nie zmieniała się co chwila i można to zrobić manewrując grubościami używanych drutów, ale jeśli włóczka jest bardzo gruba lub bardzo cienka, to potrzebna jest już ingerencja w ilość oczek – wszystko wyjaśnione filmowo.

Najpierw produkujemy „bitą śmietanę” i kropki czyli film opowiada o falbankach i wzorze głównym. Macie też podpowiedzi, w którym miejscu zacząć dzierganie otulacza, żeby później nam to sporo ułatwiło, a nie utrudniło.

Ogólny wzór na kolorowe kropki, czyli mój wzorek główny jest taki:

Rzędy tła:

1. rząd – oczko brzegowe, oczka prawe, oczko brzegowe

2. rząd – oczko, brzegowe, oczka lewe, oczko brzegowe

Te dwa rzędy powtarzamy dowolną ilość razy, tworząc dwa, cztery, sześć lub nawet więcej rzędów tła.

Rzędy kolorowych kropek (dla nieparzystej liczby oczek):

1. rząd – oczko brzegowe, *3 oczka z jednego (prawe, narzut, prawe zrobione w jednym oczku), jedno oczko zdjęte bez przerabiania z nitką zostawioną z tyłu robótki* – powtarzamy sekwencję między gwiazdkami, aż zostaną dwa oczka, wtedy ostatni raz 3 oczka z jednego i oczko brzegowe

2. rząd – oczko brzegowe, *3 razem na prawo, jedno oczko zdjęte bez przerabiania z nitką zostawioną z tyłu robótki* – powtarzamy sekwencję między gwiazdkami, aż zostaną dwa oczka, wtedy ostatni raz 3 razem na prawo i oczko brzegowe

Rzędy kolorowych kropek (dla parzystej liczby oczek):

1. rząd – oczko brzegowe, *3 oczka z jednego (prawe, narzut, prawe zrobione w jednym oczku), jedno oczko zdjęte bez przerabiania z nitką zostawioną z tyłu robótki* – powtarzamy sekwencję między gwiazdkami, oczko brzegowe

2. rząd – oczko brzegowe, *jedno oczko zdjęte bez przerabiania z nitką zostawioną z tyłu robótki, 3 razem na prawo* – powtarzamy sekwencję między gwiazdkami, oczko brzegowe

Kolejny film to kwestia zabezpieczania i chowania nitek. A do tego teoretyczny wykład (bo to bardzo proste) na temat ażurów do wciągnięcia wstążek. A na koniec praktycznie pokazane dodawanie koralików. Ten sposób pozwala na dodawanie koralików o dowolnych kształtach i wielkościach oraz dodawanie ich dosłownie w dowolnym miejscu – wielka zaleta tego podejścia.

I końcówka, czyli podpowiedzi, jak zamknąć otulacz w okrąg tak „zwyczajnie”, ale także jak to zrobić, wykorzystując fragment ozdobnej fabrycznej koronki.

Jeszcze dwa słowa na temat brzegów. W filmowym otulaczu zrobiłam wszystko, żeby brzegi były śliczne i estetyczne, dlatego nie były dodatkowo wykańczane.

Jeżeli się jednak zdecydujecie, że potrzebne są Waszemu otulaczowi dodatkowe brzegi, to koniecznie zacznijcie od szydełkowego łańcuszka na brzegu i dopiero na nim zbudujcie wykończenie. Dlaczego? Ponieważ to wyrówna i ustabilizuje brzeg, który jest wyjątkowo zmienny.

Możecie zrobić i-cord jako brzeg otulacza, to doskonały pomysł.

Możecie też zrobić składaną plisę lub wykorzystać każdy inny pomysł na brzeg, bo może ktoś dojdzie do wniosku, że nie chce fabrycznej koronki „wtopionej” w otulacz, ale ma na nią ochotę na brzegu i tam ją doszyje albo „doszydełkuje”, jak na filmie. A może ktoś wymarzy sobie obszycie brzegów miękką lamówką? Też można. Pamiętajcie jednak, że wszędzie tam, gdzie łączymy dzianinę z dowolną tkaniną zazwyczaj tracimy całą elastyczność tego, co na drutach. Trzeba wziąć to pod uwagę.

Miłego szaleństwa!

Zostaw komentarz