Spacerem przez sweter Zygzak

Zaczynamy jak zwykle od listy tego, co potrzebne.
Wzór – wykorzystamy From My Angle, czyli DROPSowy wzór na sweter w wielki zygzak, ale żakardowy. Tu od razu dam znać, że jeżeli ktoś będzie chciał ten sweter zrobić jednokolorowy, to będzie mógł zignorować wzór żakardu i dziergać w uproszczonej wersji. Jeżeli będzie chciał tylko paski, to też można. A filmowo wyprodukujemy pełną paskowo-żakardową wersję. Wzór drukujemy stąd.
Włóczka – tutaj mamy wiele możliwości. Możemy wybrać włóczkę, która w próbce da nam 24 oczka w 10 cm. Oznacza to, że mamy do wyboru – i tu trzymam się tylko propozycji DROPSowych – nowość, czyli Nord, Alpakę, Florę, Fabela, Baby Merino, a nawet Safran, jeśli ktoś życzy sobie wersję bawełnianą. Ilości znajdziecie w opisie w podziale na dwa kolory. Jeżeli chcecie zmienić układ pasków wzoru, to musicie to uwzględnić w swoich przygotowaniach włóczkowych. Jeżeli chcecie wersję jednokolorową, to dodajecie ilości obu kolorów, czyli na przykład dla rozmiaru M potrzebujecie 450 gramów Alpaki. Pamiętajcie, że jeżeli zmieniacie włóczkę z sugerowanej na inną, to zawsze sprawdźcie nie tylko zgodność w gramach, ale też w metrach.
Druty – wzór sugeruje 2.50 oraz 3.00 jako główne. Podejrzewam, że to będzie dobra grubość, ale pamiętajcie, że ta grubość drutów i włóczka ma nam dać wielkości z próbki, czyli taką próbkę robimy! Włóczka plus druty 3.00 mają dać 24 oczka w 10 cm. Długość żyłki to najwygodniej 80 cm. Dla większych rozmiarów, o obwodach powyżej 100 cm i żyłka może być o długości 100 cm.
Dodatki – markery!!! Przede wszystkim markery i będzie ich potrzebne sporo, bo będziemy zaznaczać boki, przód, tył i to czasami dwoma markerami. Dlatego przygotujcie ich więcej (osiem powinno wystarczyć), żeby nie zabrakło. Przydadzą się też materiały do notowania tego, co będziemy dodawać do wzoru i modyfikować, a będzie tych notatek… troszkę. Igła do dzianin, nożyczki, szydełko jako narzędzie pomocnicze. Resztki włóczki do szydełkowych łańcuszków też się mogą przydać.
Zaczynamy. Wszystko jest filmowo. Niewiele zostało do napisania. Może tylko to, że czeka nas długa podróż swetrowa. Nie będziemy się spieszyć, nie będziemy galopować. To, co ma powstać w oparciu o pierwszy odcinek filmu zajmie nam zapewne około dwóch tygodni. Jeżeli ktoś dzierga wariację na temat – jeden kolor, paski lub własny wzorek – to dla Was ważne są wszystkie informacje dotyczące dodawania oczek i ewentualnie zmieniania koloru włóczki.
I jeszcze mały dodatek, a w nim kilka kwestii – przede wszystkim czego pilnować na liniach dodawania, żeby były estetyczne i elastyczne. Kwestia przekręcania narzutów, że można je spokojnie przekręcać zawsze w tę samą stronę, ale można też z przodu i z tyłu w sposób lustrzany. Czyli wszystko można, oby konsekwentnie. Dodatkowo informacja dla osób dziergających z czystej alpaki, bo się zamartwiają, że ja mam na filmach oczka równe jak z maszyny, a u nich to tak nie wygląda.
A na koniec wyjaśnienie konstrukcji całego swetra, skąd się wzięła i że jest wariacją na temat reglanu. Ale przede wszystkim, co z niej wynika, jaki kształt swetra powstaje w trakcie dziergania i czy można to modyfikować i na ile jest to łatwe.
Teraz filmowo zajmiemy się podkrojem pachy i oddzieleniem rękawów od kadłubka. A później troszkę w dół i taliowanie.
Kolejna część to małe szaleństwo z dekoltem. Przeznaczona dla tych, którzy chcą dziurę z tyłu wypełnić wzorem.
Zwróćcie uwagę na dwie rzeczy – po pierwsze, jeżeli ktoś ten dekolt chce mieć taki sam z przodu i z tyłu, to niech od razu zajmie się wykończeniem. Można to zrobić w dowolny sposób. Na filmie jest wąziutka szydełkowa plisa.
Natomiast osoby, które chcą ten brakujący trójkąt dorobić, oglądają od początku i od razu dowiecie się, że będziemy dorabiać dzianinę nie tylko na oczkach należących do tyłu, ale także na części oczek rękawów. Dlaczego? Ponieważ zrobienie tego tylko na tyle spowoduje, że nadal będzie za nisko, niżej niż w typowych swetrach. Dodanie kilku oczek rękawa powoduje, że podciągniemy linię na karku na normalną wysokość. Ale na końcu szybciej zamykamy oczka.
Część czwarta to będzie najbardziej szalona część swetra, czyli trójkąty wypełniające dziury na bokach. Powinny się dość szybko dziergać, bo liczba oczek będzie malała z każdym rzędem. Na filmie macie pokazane nieco inne podejście do zamykania oczek na brzegach tych „trójkątnych” rzędów. Podejście, które zapewnia nam większą elastyczność dołu niż przy tradycyjnym zamykaniu oczek.
Zajmiemy się do końca dołem Zygzaka. Filmowo macie pokazane wszystko to, co każdy, niezależnie od sposobu wykończenia, jakie sobie wymyśli, powinien zrobić. Natomiast decyzja, jak będzie wyglądała plisa, czy będzie szydełkowa, druciana, kolorowa czy jednobarwna – tutaj macie wielkie pole do popisu i nie ograniczajcie się zbyt bardzo.
Rękawy! Jedyne, co nam zostało, to właśnie one. Tylko i aż, bo wiadomo, że rękawy dzierga się najdłużej. Filmowo macie pokazany początek, czyli to, co wymaga uwagi, żeby łączenie było estetyczne i niewidoczne. Dalsza część to już tylko podążanie za wzorem i zmniejszanie liczby oczek, co umiemy, bo robiłyśmy to na bokach korpusu, tutaj jest tak samo.
Miłego dziergania!