Skarpetki włoskie

Data publikacji: 20 października 2021|Kategoria: Bez kategorii|Tagi: , , |Czas czytania: 1,3 min|

Trzecia para z mojego prywatnego wyzwania „W 80 Skarpetek Dookoła Świata” powstała już kilka dni temu i tym razem były to skarpetki inspirowane Włochami.

Oryginalnie kolorowy wzór w zygzaki nawiązywał do projektów Missoni – ich szaleństwa pasków, barw, artystycznych zygzaków, tego niepowtarzalnego wariactwa, które jest tak niesamowicie charakterystyczne. Ja miałam nieco inne potrzeby. Kiedy mam sobie wyobrazić miejsce, gdzie jest mi spokojnie i dobrze, to jest takie jedno – molo niedaleko Oceanarium w Genui, późnym wieczorem, kiedy morze i niebo jest już prawie granatowo-czarne, wodę bardziej słychać niż widać, a lśnią światła przypływających i odpływających gigantycznych statków wycieczkowych. I dokładnie takie mam swoje włoskie skarpetki.

Włóczkowo to połączenie dwóch ręcznie farbowanych motków wełny artystycznej – Estońskiej 8/2 i resztki podobnej wełny litewskiej. Czy taka wełna nadaje się na skarpetki? Na takie ciepłe, domowe nadaje się każda, jeśli ma być wytrzymała, to trzeba zwrócić uwagę na skręt, im silniejszy, tym włóczka dłużej wytrzyma użytkowanie. Estońska okazuje się całkiem wytrzymała, bo to nie są moje pierwsze skarpetki z tej wełny, ale możecie też spojrzeć na Hortse, też „mocno owcza” naturalna wełna, która również podgryza, ale grzeje jak wydajny kaloryfer. A i Estońska, i Hortse to farbowania jak z bajki i można szaleć z projektami do woli.

Wasza Aga M. – Intensywnie Kreatywna

Zostaw komentarz