Spacerem przez chustę Promienie Porannego Słońca

Chusta jest odpowiednim projektem dla poczatkujących, ale osoby zaawansowane też nie będą się nudzić, bo mogą poeksperymentować z włóczkami, ich fakturami, grubościami i kolorami.
Wzór – korzystamy z wzoru DROPSa, który znajdziemy na jego stronach i drukujemy stamtąd.
Włóczka – BabyAlpaca Silk i Kid-Silk. Cała chusta robiona jest z dwóch łączonych nitek tych włóczek. W poszczególnych sekcjach wzoru zmienia się tylko kolor BabyAlpaki Silk. Ilości poszczególnych kolorów podane są we wzorze. Uwaga, ponieważ BabyAlpaca Silk jest wycofywana z produkcji, to od razu podpowiem, że można użyć Alpaki, Baby Merino, Fabela, Flory lub Norda.
Ponieważ chusta jest dość prostym projektem, w którym grubość włóczki (wielkość próbki) i jej skład nie ma kluczowego znaczenia, to możecie wybrać dowolną włóczkę (jeśli chcecie zachować wielkość, to o zbliżonej grubości). Nie musicie łączyć włóczki gładkiej z czymś cienkim kudłatym. Możecie wykorzystać włóczkę bez kudłatych dodatków. Możecie wykorzystać dwa kolory kudłatej włóczki. A w końcu osoby bardziej doświadczone mogą łączyć różne grubości w sekcjach francuskich i ażurowych. Możecie każdy ażur zrobić innym kolorem. Pomysłów jest tysiąc i jeden i mam nadzieję, że będziecie odważnie eksperymentować. Jeśli zmieniacie włóczkę, to tej bazowej do robienia fragmentów splotem francuskim powinno być około 700 metrów, a tej do robienia ażurów 200 (podaję w zaokrągleniu).
Czy włóczka musi być naturalna i doskonale się blokować? Jeśli będzie, to świetnie, bo chusta będzie ładniej się układać, szczególnie w ażurach. Ale włóczka sztuczna w tej chuście też da sobie radę. Może ażury nie będą delikatne i pięknie rozciągnięte, ale mając świadomość, że się na to godzimy, to możemy dziergać nawet z akrylu.
Druty – przy oryginalnej włóczce 5.50 z żyłką minimum 80cm.
Jeśli wymieniacie włóczkę, to pamiętajcie, że to jest chusta i ma być lekka i ma później ładnie się zblokować (jeśli to wełna). Dlatego spójrzcie na etykietę włóczki i weźcie co najmniej podany rozmiar drutów, a nawet o pół lub numer większe.
Dodatki – nożyczki i igła do chowania końcówek. Niczego poza tym nie potrzebujemy.
To zaczynamy.
Wszystko jest na filmach i uprzedzam – to są najbardziej rozgadane filmy, jakie zdarzyło mi się nakręcić w swojej filmowej historii. Jeśli ktoś chce zwięzłego tłumaczenia oczko po oczku i braku dygresji, to lepiej, żeby zrezygnowały z oglądania, to nie ten rodzaj kina.
Jedna uwaga dodatkowa – przy sekcjach robionych splotem francuskim, żeby było łatwiej, można narzuty na początku rzędu przesunąć o jedno oczko w bok, czyli robić je nie po pierwszym oczku, a po drugim lub nawet trzecim. Ale uwaga – w sekcjach ażurowych nie możemy tego zrobić, tam narzuty muszą pojawić się tam, gdzie są w schemacie.
Film pokazuje całą część pierwszą, od nabierania oczek do ostatniego rzędu tej części. Ponieważ kolejne części są dziergane na tej samej zasadzie, to są już tylko „opowiedziane”, z podkreśleniem, gdzie są różnice i na co uważać. Tam też – uprzedzam – dostało się tłumaczowi wzoru, bo opis jest niejasny i trzeba powoli zastanowić się, co należy robić, i jak rozumieć opis.
A na końcu jest mały dodatek – podpowiedź, jak wzór tej chusty wykorzystać do projektowania swoich własnych szyjogrzejów w podobnej technice, ale z wariacjami w wielkościach i wzorach.
Miłego dziergania!
Wasza Aga M. – Intensywnie Kreatywna
***
***