Miles Away, czyli szydełkowy sweterek

Data publikacji: 6 października 2023|Kategoria: wzory|Tagi: , , , , , |Czas czytania: 6,1 min|

„Miles Away” można dosłownie przetłumaczyć jako „całe mile stąd”, ale jako idiom „be miles away” oznacza kogoś nieobecnego duchem, kto się zagapił, zamyślił, wyłączył na chwilę. Możemy sobie wybrać tłumaczenie według własnego uznania, ale na potrzeby tego razemrobienia chyba nazwiemy tę bluzeczkę Milenką (od tych mil), to przynajmniej będzie miło i po polsku.

Zatem do zrobienia Milenki potrzebujemy:

1. Wzór – drukujemy ze strony DROPSa lub zaglądamy tam na bieżąco, jeśli nie chcemy marnować papieru. Wtedy przygotujcie sobie jedną kartkę na jakieś notatki, przyda się na pewno.

2. Włóczka – oryginalnie sweterek jest zrobiony z Cotton Light (ilości dla poszczególnych rozmiarów tradycyjnie sprawdzamy we wzorze). Można jednak użyć spokojnie każdej włóczki z grupy B DROPSa (Merino Extra Fine, Cotton Merino, Muskat, Belle, Puna, Daisy), wybieramy coś, co da nam próbkę 16 słupków i 8 rzędów na 10 cm, czyli coś co ma około 200 metrów w 100 gramach. Przy czym ważniejsze są te słupki, bo na wysokość zawsze łatwiej wprowadzić korekty. Poniżej znajdziecie jeszcze dodatkowe wskazówki dotyczące szaleństw włóczkowych.

3. Szydełko – 4.50, ale wybieramy takie, które z naszej włóczki pozwala osiągnąć wielkość próbki. Przy okazji tę próbkę sugeruję zrobić, ponieważ każda z nas szydełkuje inaczej, ściślej, luźniej i wtedy grubość szydełka pozwoli nam dopasować się do wymaganych rozmiarów próbki.

4. Mogą się przydać markery w mało sprecyzowanych ilościach, ale ponieważ szydełkujemy, to używamy tylko markerów otwartych, które da się wpiąć i wypiąć, agrafek albo kawałeczków włóczki, jeśli akurat nie mamy żadnego takiego sprzętu pod ręką.

5. Drobiazgi – igła do zszywania dzianin i nożyczki.

6. Dla kogo ten wzór? – Dla każdego, kto wie, jak trzymać szydełko w ręku i jak zrobić słupek. Wielkie doświadczenie szydełkowe nie będzie potrzebne, bo sobie wytłumaczymy wszystko bardzo dokładnie.

Przy szydełkowych bluzkach i swetrach problemem dla wielu osób (dla mnie też) jest kwestia tego, że to wychodzi grubsze i sztywniejsze niż druciane projekty i nie każdy lubi, kiedy ma na sobie coś, co potrafi dziwnie przypominać kolczugę.

Wtedy po pierwsze rezygnujemy z bawełny. Zamiast niej możemy wybrać lekką wełnę (merino na przykład), jeśli to może być wersja jesienno-wiosenna, a jeśli nie, to szukajcie bambusa, wiskozy, mieszanek bawełny z akrylem lub samego akrylu. Czysta bawełna zawsze da twardszą dzianinę szydełkową niż te wymienione włóczki.

Druga możliwość (alternatywna lub stosowana razem z wymianą motków na coś innego niż bawełna) to użycie cieńszej niż sugerowana włóczki, ale za to grubszego szydełka, żeby nadal utrzymać się w rozmiarach próbki. Cieńsza włóczka z grubszym szydełkiem da nam lżejszą, delikatniejszą i lepiej układającą się dzianinę, również bardziej ażurową, bardziej letnią. Może się wtedy okazać, że szydełkujecie szydełkiem 4.50 przy zalecanym 3.00, ale zrobienie próbki jest niezbędne, żeby to szydełko dla siebie i swojego sposobu robienia zidentyfikować.

No to zaczynamy szydełkować!

Film zaczyna się od opowiedzenia wzoru, a później pokazuję, jak zrobić próbkę i jednocześnie podpowiadam, jak szydełkować brzegi, żeby kwadraty i prostokąty nadal trzymały kąty, a nie stawały się równoległobokami o skośnych inklinacjach. A od próbki płynnie przechodzimy do robienia wzoru, żeby go od razu oswoić.

Uzbrojone w taką wiedzę możecie szydełkować tył i przód od dołu do linii pachy i tutaj moja sugestia jest taka, żeby zatrzymać się centymetr lub dwa wcześniej, bo sobie tę linię pachy zrobimy już wspólnie w kolejnej części (od tego wtedy zaczniemy) i jeżeli będziecie chciały ją wpasować w konkretne miejsce we wzorze, to zostawmy sobie malutkie (maksymalnie dwurzędowe) pole manewru.

Czas na… na całą resztę Miles Away. Zaczniemy od podkrojów pach, później podkrój dekoltu z tyłu (opcjonalny), dekolt z przodu. Rękawy macie opowiedziane, bo tutaj już niewiele może Was zaskoczyć.

Tym sposobem po dzisiejszym odcinku wszystkie części bluzki będą gotowe do prania, a o praniu będzie cały osobny wpis.

Ja się przyznaję, że piorę po zrobieniu nie tylko chusty i szale, ale swetry też. Dosłownie na palcach jednej ręki mogłabym policzyć te, które prosto z drutów trafiły na grzbiet i zostały wyprowadzone w świat. Zazwyczaj jednak trafiają najpierw do pralki lub do miski z wodą. Ale też prawdą jest to, że dziergam prawie tylko bezszwowo i piorę całość, suszę w jednym kawałku i kocham fakt, że zszywanie nie jest w większości przypadków konieczne.

I tu będzie mała wycieczka w przeszłość, bo nasze babcie i mamy bardzo często dziergały w kawałkach i zszywały. Powodem było między innymi to, że większość z nich używała prostych drutów, a na nich o żadnych robótkach na okrągło nie było mowy. Zatem powstawały rękawy, przód i tył i… No, właśnie i te najporządniejsze dziewiarki te kawałki najpierw prały osobno, a dopiero później zszywały. I my dokładnie tak samo podejdziemy do Miles Away.

Dlaczego tak? Dlaczego nie zszyć najpierw, nie wykończyć dekoltu? Powód jest taki, że mamy w tej chwili do dyspozycji wszystkie kawałki. Możemy je „doukładać” do siebie, wyciągnąć tam, gdzie trzeba, dopilnować, żeby brzegi były proste, żeby szerokości były równe. A wyprana dzianina będzie się też łatwiej zszywała.

Jak widać na zdjęciu bardzo poglądowym, upinałam kawałki tak, żeby brzegi, które mają być zszyte w okolicach ramion i pach, teraz leżały obok siebie i ich długości były równe – czyli ramiona i góra rękawa przy podkroju pachy. Reszta długości i szerokości została sprawdzona i ułożona tak, żeby była identyczna. To nam pomoże później zszywać szybciej i bez problemów.

Ważne jest to, żeby prać robótki przed zszywaniem wtedy, kiedy mamy już gotowe wszystkie części, nie na zasadzie jeden rękaw teraz, drugi rękaw za tydzień. Wtedy trudno jest pilnować identycznych długości i szerokości. Ale kiedy mamy komplet, to jak widać centymetr w niektórych miejscach nawet nie jest potrzebny.

Kiedy wszystko wyschnie, czas na zszywanie i poniżej macie ostatni film o łączeniu elementów w bluzeczkową całość i wykańczaniu dekoltu.

Miłego szydełkowania!

Zostaw komentarz