Kochasz kolor? Whirl!

Kochasz kolor? Kochasz gradientowe farbowania? To Scheepjes Whirl jest dla Ciebie!
A może kochasz i kolor, i gradienty, ale jesteś uczulona na wełnę – to tym bardziej spójrz na te motki!
Scheepjes Whirl to wielkie motki (każdy ma dokładnie 1000 metrów i wagę między 215 a 225 gramów) – motki przygotowane jako jeden gradient, bez powtórzeń kolorów. A farbowane tak smakowicie, że trudno wybrać ulubiony kolor, bo zachwycają wszystkie. Gradient koloru uzyskany jest nie przez samo farbowanie, ale przez zmianę ilości nitek składowych danego koloru we włóczce. Czyli zaczynamy na przykład od wszystkich nitek ciemnoszarych, później pojawia się wśród nich jedna jasnoszara, później dwie, trzy itd. Dzięki temu przejścia między kolorami są jednakowej długości i w gotowej robótce dają ciekawy efekt.
Dlaczego napisałam, że Whirl pokochają osoby uczulone na wełnę? Ponieważ Whirl to mieszanka bawełny i doskonale przygotowanego akrylu (60/40%) – zero uczulania, pełnia szczęścia z kolorowego motka. A przy tym nitka jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku.
Scheepjes Whirl to włóczka, która nadaje się i na robótki szydełkowe, i na te na drutach. Jeden motek (czyli 1000 metrów) pozwala na zrobienie średniej wielkości chusty szydełkowej i całkiem sporej na drutach.
Producent tak bardzo dba o przyjemność tworzenia, że nawet pomyślał o tym, żeby wyciągnąć na wierzch końcówkę nitki ze środka motka i ją oznaczyć, żeby łatwo było w ten sposób ciągnąć włóczkę w trakcie robienia.
Poniżej macie zdjęcie właśnie powstającej chusty Lost in Time (Johanna Lindahl) – wzoru dedykowanego między innymi motkom Whirl.