Kieszeniowiec

Data publikacji: 26 czerwca 2023|Kategoria: wzory|Tagi: , , , , |Czas czytania: 4,2 min|

Zaczniemy od Prologu i będzie to jeden z tych Prologów, gdzie napiszę Wam, co sugeruje projektantka wzoru, który będzie naszą inspiracją, napiszę Wam, czego użyję ja i podkreślę mocno i dobitnie, że tak naprawdę, to macie pełną dowolność i wszelkie sugestie to tylko sugestie, a decyzje są Wasze.

Inspiracją jest sweter ze strony Purl Soho (The Sweatshirt Sweater), ale technicznie podejdziemy do niego zupełnie inaczej. Będziemy go robić tak, żeby można było wydziergać sweter dla trzy-, nasto- i kilkudziesięciolatka lub -latki.

Oryginalnie sugerowana jest włóczka wełniana lub z dużą ilością naturalnych wełenek o grubości około 400 metrów w 100 gramach. Ja dodam od siebie, że dość miękka i „układna” by się przydała, bo będzie kieszeń, czyli dwie warstwy dzianiny i to nie może się zrobić sztywne i odstające. Dla rozmiaru damskie S około 400 gramów (około 1600 metrów), dla XL 600 gramów (około 2400 metrów). Osoby, które chcą luźniejszą wersję, muszą sobie dołożyć 50 – 100 gramów. (Jeśli ktoś marzy o kapturze, to oczywiście dokłada kolejne!). Do tego druty 4.00 i 4.50 – cieńsze do ściągaczy, grubsze do reszty.

U mnie będzie powstawała sportowa męska wersja z Merino Extra Fine w dżinsowym kolorze. Tutaj 100 gramów to około 210 metrów i mam tego kilogram, czyli 2100 metrów wszystkiego. Druty? 3.75 i 3.25 do ściągaczy.

Markery, najlepiej, jeśli jeden z nich jest innego koloru, bo przyda się do oznaczenia początku okrążenia.

Szydełka, igła, nożyczki, centymetr – te wszystkie stałe drobiazgi. Może się też okazać, że przyda się zapasowa żyłka i resztki włóczek na szydełkowe łańcuszki.

Próbka nie jest kluczowa, bo i tak – jak zwykle – będziemy się opierać o własne wymiary i próbkę z takiej włóczki, jaką mamy.

To już wiecie, że włóczkowo możecie szaleć. Ale niewiele Was ogranicza! Jak widzicie w oryginale 400 metrów w 100 gramach, u mnie 210, ale mięciutkie. Jak się ktoś uprze, że chce wersję letnią dziurawo-ażurową i będzie dziergał z bawełny 600 metrów w 100 gramach i na grubszych drutach… Proszę bardzo! Jak się ktoś zdecyduje na wersję romantyczno-sportową i dojdzie do wniosku, że sobie zrobi luźną bluzę z mohairu… Proszę bardzo! Wiskoza, bawełna, len, bambus, wełny, merino, alpaka… Tak naprawdę wszystko, co sobie wymyślicie, jest do zrobienia. Może się zupełnie zmienić charakter Waszej robótki, ale czy ja jeszcze muszę namawiać Was do eksperymentowania???!!!

Na początek spory kawałek swetra przed nami. Filmowo opowiem najpierw, co i jak robimy, co z tą próbką, jak zrobić prowizoryczny szydełkowy łańcuszek, nabrać oczka, dziergać, dodając lub odejmując oczka, czyli to odcinek jest od zera do pachy.

Sweter zaczynamy prawie „normalnie”, czyli nie od dolnej krawędzi, a od poziomu między dolnym ściągaczem, a częścią główną swetra. Pozwoli nam to doskonale panować nad długością, rodzicom dzieci rosnących wzwyż wydłużać sweterek wraz ze wzrostem latorośli. Tylko pamiętajcie, żeby zaplanować, jak wysoki mam być nasz docelowy ściągacz i uwzględniać go w pomiarach.

Kolejna część tutorialu opowie Wam o tworzeniu podkrojów pachy, nabraniu oczek na rękawy i kształtowaniu reglanu. Oczywiście wszystko na filmie. Naszym celem jest dotarcie do poziomu podkroju pod szyją.

Teraz czas na dekolt. Ukształtujemy go przy użyciu rzędów skróconych, podnosząc na ramionach i z tyłu, co szczególnie ważne w wersjach męskich. A później zostawię Was z robieniem plisy na górze, już samodzielnie. Plisę możecie zrobić dowolnym ściągaczem, ryżem, splotem francuskim i wszystkim, co ma wymieszane oczka prawe i lewe, żeby się nie zwijało. A jeśli ma się zwinąć w rulonik, to same prawe będą idealne.

Przy plisie dekoltu bardzo ważne jest odpowiednio elastyczne zamknięcie oczek. Zrobienie tego ścisło oznacza, że sweter nie przejdzie nam przez głowę albo przejdzie, ale urwie nam najpierw uszy. Dlatego elastyczne zamknięcie jest kluczowe. Tutaj jest link do wpisu, który pokazuje jeden ze sposobów takiego zamykania – KLIK.

Teraz przed nami „cała reszta”, czyli rękawy i wykończenie dołu swetra. Fakt, że robimy rękawy w dół, w kierunku nadgarstka powoduje, że mamy pełną kontrolę nad długością rękawa. W każdej chwili można cały sweter przymierzyć i sprawdzić, ile jeszcze. Podobnie ze ściągaczem, możemy go zawsze skrócić lub wydłużyć o kilka centymetrów.

A na koniec jeszcze kieszeń. Cały kurs jej wykonania znajdziecie tutaj – Wpis o Kieszeni Kangura.

Miłego tworzenia!!!

Zostaw komentarz