Spacerem przez brioszkową czapkę od góry

Poziom trudności dla – dla średniozaawansowanych i każdego wyższego poziomu umiejętności (niezbędna jest podstawowa znajomość brioszki i umiejętność pracy magic loppem z projektami o małym obwodzie)
Możliwość zmiany włóczki – bardzo duża
Możliwość dostosowania rozmiaru – nieograniczona
Czego potrzebujemy:
– 2 różniące się włóczki, filmowa czapka powstała z 1 motka Rial Mega Morbidone i niecałego motka FantaRial,
– druty z długą żyłką dobrane do grubszej włóczki (dokładne wyjaśnienia na filmie), filmowa czapka powstawała na drutach 4.50,
– ewentualnie cieńsze druty do ściągacza lub szydełko do plisy wykończeniowej,
– 3 markery otwarte do wpinania,
– igła i nożyczki.
Wyjaśnienia dodatkowe:
– dobór włóczek jest tutaj praktycznie nieograniczony i żadna z nich nie musi się dobrze blokować, może tylko włóczki zupełnie nieelastyczne (cienka bawełna, czysty len) nie dadzą odpowiedniego efektu;
– kurs pokazuje ogólny przepis na brioszkową czapkę dzierganą od góry i zostawia pełną swobodę decyzji dotyczącą wykończenia dołu czapki, pozwalając na stworzenie czapki z krótkim ściągaczem, szydełkową plisą lub wywijanym dołem; również forma czapki jest wyborem dziergającego – od przylegającej, przez luźną, po kształt beretu lub czapki rasta.
4 komentarze
Zostaw komentarz
Musisz się zalogować żeby opublikować komentarz.
Nigdy nie próbowałam robić czapki od góry, ale dzięki Twojemu filmowi spróbuję i wiem, że zrobię! Dziękuję za Twoje nauki, nie masz pojęcia ile dzięki nim się nauczyłam! Niedługo będę mogła powiedzieć „jazdę miszczę!”, bo kudy mi tam do prawdziwego mistrzostwa…ciepło pozdrawiam…
Zrobisz, zrobisz! A bycie „miszczę” czasem bywa zabawniejsze niż bycie mistrzem 😀
pozdrawiam
Aga M. – Intensywnie Kreatywna
Przejrzałam swoje przepastne (i niestety pełne 😀 😀 ) szuflady z włóczkami, właściwie powinnam postawić sobie szlaban, ale. Baaardzo podoba mi się włóczka, z której zrobiona jest czapa w nagłówku – te kolory i cieniowanie… Agnieszko, cóż to za cudna włóczka??
PS. Baardzo się cieszę, że nabrałaś znów rozpędu, trzymajcie się cieplutko <3
Obie włóczki to własne zapasy – jedna to jakiś testowy motek ze Stenli (nazwy nie pamiętam, bo dawno wyrzuciłam etykietę), druga to był prezent i też już bez etykiety, ale podobny efekt można osiągnąć łącząc Stenli London 77 i Drops Delight (może 19?).
pozdrawiam
Aga M. – Intensywnie Kreatywna